Dzisiaj tak sobie pomyślałam...Zatrzymajmy się na chwilę, bo to dobrze brzmi. "Pomyślałam sobie..." Hi, hi, hi, to brzmi jakbym była jakąś uczoną! Noo, dobrze.
Więc dzisiaj tak sobie pomyślałam, że Marusia ma jednak rację. Kevin do mnie nie pasuje! Jeszcze raz przeczytałam jego wpisy na blogu i nagle wydał mi się taaaaki przyziemny! Nie wspominając o tym jego fatalnym zauroczeniu jakąś Sarcią! Sarcia-srarcia! Hi, hi, hi, Zuzia nie bądź wulgarna! Uczonej nie przystoi! (to do siebie samej).
No i tak postanowiłam rozejrzeć się po tych ofertach matrymonialnych w e-rzakach. Hellou, tu jest dużo fajnych kotów!!! Na przykład mnie wpadli mi w oko tacy dwaj bliźniacy. Co prawda maja różne mamy i różnych tatów (? hmm...), ale to na bank bliźniacy! Takie kocie Mroczki. Mmmm, jakie ciacha! Pazurki lizać!
Jeden jest biały w rude plamki, ma na imię Łaszek, a drugi rudy w białe plamki i ma na imię Benio. Albo odwrotnie...Hi, hi, hi, kto by ich odróżnił! W każdym razie Łaszek nurkuje!...Albo może Benio...? No mniejsza z tym. Obaj są totalnie zaje...koci!
No i chyba już wiecie w czym problem...No właśnie! Którego wybrać? Łaszka czy Benia? Benia czy Łaszka? Oj, wiem, że nie chcielibyście być teraz w moim futerku! No to może ja rzucę monetą...Jak będzie reszKOTka to wybiorę Łaszka, a jak będzie orzełKOT, to Benia...
A zresztą Zuzia, czy to ważne...? (to do mnie). W końcu i tak najważniejsze jest to czy będę dobrze wyglądać w tym białym welonie...
1. szkoda że jestem kotką
szkoda że jestem kotką