"Ta co z nami jest najwięcej" okradła nas! Brzmi niewiarygodnie? A jednak!
Starała się to ukryć przed nami, wykorzystała chwilę, kiedy zwykle spokojnie śpimy na pierwszym piętrze, ale ja coś czułam. Po cichutku zeszłam na parter, ukryłam się za kratką w drzwiach łazienki i wszystko zobaczyłam! Do ogromnej torby zapakowała: kuwetę (tę hałasującą, no tę, co była w pawlaczu, bo jej nienawidziłyśmy za to, że zamykała się z potwoooornym hukiem), tunel (który był nudny jak flaki, i taki długi), tunelik z myszką (którym nie chciało nam się bawić), drapkę falkę (którą używałyśmy tylko pierwszego dnia), miski (z których nie lubiłyśmy jeść), fontannę (z której nie piłyśmy, bo parskała, no i kolor miała do d...), legowisko na kaloryfer (które...hej! Ja lubiłam to legowisko!). No i kilka wędek!!! Tę, z twardą piłką, co biła mnie po głowie, tę, która była zakończona przerażającą myszą, co to wydawała dźwięki jak piła tarczowa, no i tę taką długą wiotką taśmę, która nim drgnęła, to ja już zrobiłam trzy koziołki i dwa skoki, w tym jeden o tyczce.
Oczywiście gdy zobaczyłam, że ona wynosi tę ogromniastą torbę sapiąc jak jakiś miech kowalski (cokolwiek to jest), to od razu narobiłam wrzasku. Przybiegły pozostałe kocice i wzięłyśmy ją w krzyżowy ogień pytań.
Tłumaczyła się pokrętnie, że daje nasze skarby jakiemuś kotkowi, co to go nie stać na tego typu rarytasy. Że niby my się tym nie bawimy, z tego nie korzystamy, tamto olewamy i tym podobne bzdury! Ale oczka jej biegały niespokojnie! Ja ją znam! Kręciła! Oj, kręciła!
Na nic się zdały nasze protesty! Kiedy rzuciłam się na Rejtana przed drzwi, to mnie przekroczyła i wyszła! Wyobrażacie sobie??!!
No i cały czas dręczy mnie teraz problem: gdybym tak nagle, tak zupełnie nagle zechciała skorzystać z tej huczącej kuwety, to co mam zrobić?????? Ja się pytam i żądam odpowiedzi! Najlepiej na piśmie!
A! I jeszcze jedno: jak tu żyć z takim nikczemnym złodziejem pod jednym dachem??
1. No nie bądż taka Marusiu!
No nie bądż taka Marusiu! Trzeba się czasami podzielić z tymi co mniej mają lub wcale...Ta co jest z wami najwięcej, kupi wam za to nowsze i ładniejsze zabawki :-))Ale będzie radocha:-)))))))