Jeszcze do niedawna Szpiegowa mieszkała na pięknej, pełnej warzyw i owoców działce. Miała swoich ludzi, którzy karmili ją i dopieszczali . Nawet w najgorszych koszmarach Szpiegowa i jej pobratymcy nie przewidzieli, że działki zostaną zlikwidowane, a tym samym ludzie przestaną przyjeżdżać .Znikły altanki, kwiaty, pełne miseczki. Zostało trochę desek, błoto i głód. Szpiegowa jest dorosłą koteczką, ale nie starą. Najchętniej wlazłaby chyba człowiekowi pod sweter i już nie wynurzała się. Kotka dla kogoś, kto ma duuuużo czasu do głaskania, miziania, pogaduszek z kotem. Szpiegowa przemierza z karmicielką cała drogę karmienia. Przy okazji zagląda jak kto mieszka i co dostaje do misek. Jej jasne futerko i warunki, w jakich żyje spowodowały, że jest umorusana od czubka nosa po pięty, przez co jeszcze bardziej łapie za serce. Nie wiadomo, czy człowiek jest w stanie zrozumieć kocią mowę, ale można tam wyraźnie usłyszeć jak ona wręcz żebrze: "Weź mnie ze sobą, będę grzeczna, umyję nóżki, żeby nie nabrudzić w domu i będę cały czas Ci mruczała." Nie myślcie sobie ,że lecimy teraz w liryczną nutę. Oooo, nie! Kto nie wierzy niech przysiądzie chwilę przy Szpiegowej, pogłaszcze ją, a sam to usłyszy co jedna z nas słyszała.
Kontakt w sprawie adopcji:
Szczecin, nr tel. 503-050-500, e-mail adopcje@kociadolina.pl