Sasza znalazł się w naszym domu dość nieoczekiwanie, ponieważ nigdy nie rozważałam kupna kota rasowego. Zakochałam się w nim do nieprzytomności podczas przypadkowej wizyty na wystawie kotów w PKiN w Warszawie. Miał wówczas blisko 5 miesięcy.
Urodzony 19 kwietnia 2008 r.
W naszym domu od 14 września 2008 r.
Jest niespotykanie łagodnym kocurkiem, pieszczoszkiem nad pieszczoszkami.
Wysterylizowany 6 marca 2009 r. Do sterylizacji był kotem "naziemnym". Obecnie uwielbia wszystkie poziomy naszego wysokiego mieszkania.
Poza biegunką po wprowadzeniu się do naszego domu - nigdy nie chorował.
1. Sasza zakończył swoje krótkie
Sasza zakończył swoje krótkie życie 4 października 2011 r. Diagnoza lekarzy - wrodzona wada serca, zakrzep.
Był najsłodszym kocurkiem na całym świecie.