chwilka wytchnienia ...rozpoczyna sie długi weekend majowy...bedzie wesoło ...spacerki i dobre jedzonko i dużo wolnego czasu na spacerki i kiełbaskę z grilla...i spotkania z równieśnikami...ale się cieszę...hura...będzie ok...
dawno już nie zagladałam do moich notatek...skończyły się ferie a więc czas na ślęczenie znowu nad książkami...krótkie spacerki...halny za oknem a i pogoda nie specjalna... mokro i zimno bez śniegu na razie...nie wiele przyjaciół jest na dworze a więc i poganiać nie ma z kim...kochane słoneczko wychodź szybko to i nastrój będzie ekstra...dobrze że zabawek mam trochę jeszcze nie nadgryzionych...fajna zabawa domowa...
i znowu piąteczek...nie wiadomo kiedy i tydzień zleciał...pogoda była w kratkę...trochę śniegu i wiatru...zimno a teraz znowu odwilź...nawet słonko cieplutko świeciło...trzy razy dziennie spacerki do parku i tyle...trochę gonitwy w śniegu i patyczki też chetnie szukałam...nic ciekawego...za parę dni ferie to może coś nowego się przytrafi...oby...było fajnie...
ale czas szybko pędzi... dzień za dniem i znowu będzie wolny weekend...wszyscy się cieszą a ja najbardziej...bo będą dłuższe spacerki i gonitwa z kolegami w parku...ale będzie frajda...pada śnieg a więc pora na nowego bałwanka bo poprzedni szybko się rozpadł na małe kawałki bo koledzy zaczepiali go na każdym spacerku...oby słonko pokazało swą śliczną buźkę...
Jak codzień poranny spacerek...dziś nie było moich kolegów na spacerku...chyba mrozik nie pozwolił im na zabawę na dworze...śniegu mało a więc i łapki się rozjeżdżały bo ślisko okropnie...kiedy to ciepełko z nieba przygrzeje...trochę smutno...
poranny spacerek był króciutki bo łapki bardzo mi marzły a i koledzy
którzy czekali na mnie jakoś nie chcieli się bawić...tylko ganiali jak
odrzutowce...czyli z zabawy nic nie wyszło...resztę dnia też jakoś nie
ciekawie spędziłam...czyli sobota taka sobie ...krótkie spacerki i
spanko w domu...
Zima w pełni...dziś piątek... pierwszy dzień moich krótkich relacji...jestem troszkę chora a więc mogę klikać i poznawać nowych przyjaciół... na porannym spacerku łapki bardzo mi zmarzły...ale to nic grunt że spacerek był ok...świetny...mam dobrą minkę a więc cały dzień też powinien być ok...