Tośka to jest dziwne zwierzę,
ja zupełnie jej nie wierzę.
Wyobraźcie tylko sobie,
drugi ogon ma na głowie,
czy ktoś słyszał takie rzeczy!
to naturze naszej przeczy.
Kiedy idzie na spacerek,
to ubiera skafanderek,
i załatwia się na dworze,
do kuwety iść nie może?!
Do każdego zajrzy kąta,
i miseczkę moją sprząta.
Wciąż wydaje dziwne dźwięki,
jakieś piski, jakieś jęki,
zamiast "miau, miau" mówi "chau, chau",
może ktoś mi wytłumaczy,
co to "chau" naprawdę znaczy,